ROZMYŚLANIE

  • ROZMYŚLANIE

    Jak to jest – być „prawidłowym chrześcijaninem” dzisiaj?

    Jak to jest – być „prawidłowym chrześcijaninem” dzisiaj? Co to znaczy – być „w porządku”? No cóż. Spróbuję podjąć temat ułożoności. Powiem prosto z mostu: nie trawię żadnego rodzaju „prawidłowości” i wszystkich jej koleżanek. „Właściwy katolik”, „dobra matka”, „ułożona zakonnica”… Fuj, fuj, fuj! Jestem za tym by być prawdziwym i pozwalać sobie i innym na błędy. Być sobą w każdej chwili: zmęczonym, niezadowolonym, pogubionym… Jakimkolwiek! Najważniejsze, to być żywym. Jestem za byciem szczerym grzesznikiem w drodze do domu, do Boga. Być świadomym swojej grzeszności, ale starać się grzeszyć mniej, czyli bardziej kochać Boga, siebie i drugiego człowieka. Wiele rzeczy wiąże się z ułożonością. Uległość, konformizm, dążenie do tego, by wyglądać,…